poniedziałek, 28 października 2013

Poniedziałkowy przegląd szydełkowy (8). Papucie.

Powstały z pilnej potrzeby, na Basine stópki.  Wydziergane w wolnych chwilach, właściwie chwilkach skradanych pojedynczo z każdego dnia minionego tygodnia.


Włóczka genialna - Drops Paris miętowa bawełna, szydełko nr 5. Zużyłam 1 cały motek. Rozmiar kapciuszków: 24. Sposób wykonania kombinowany na podstawie TEGO KURSU. Kurs jest na duże papucie, odpowiednio zmniejszyłam ilość podwójnych słupków, skacząc co chwila do pokoju Basi, by dokonać pomiaru na modelu żywym, smacznie śpiącym.



Motyw koci ponownie, upodobania właścicielki stópek już odzianych, nadal te same :).



Dla ozdoby bawełniana lamówka, która dodatkowo spełnia funkcję stabilizującą kapeć na nodze, by nie zsuwał się i nie spadał podczas szaleństw wszelakich.

Miękkie i ciepłe.
Mam zamówienia na następne od pozostałych domowników, bo zazdroszczą :).

Uściski,
M.

poniedziałek, 21 października 2013

Poniedziałkowy przegląd szydełkowy (7). Etui.

   Jesienio-zima przed nami -  szydełkowanie nabrało tempa. Mój nieregularnik pt. "Przegląd szydełkowy" został oficjalnie reaktywowany :). W dzisiejszym wydaniu: etui na szydełka. Powstało w ramach przerwy, którą musiałam zrobić sobie w dzierganiu tych kwadratów na kocyk, bo ileż można to samo supłać ?!! (na razie mam 1/3, ale się nie poddaję ;)  ).

Bardzo mi się ostatnio spodobało łączenie szydełkowej dzianiny z materiałami. Robione półsłupkami etui podszyłam podszewką w kwiatki i dodałam hafcik.



Motyw haftu zgapiony tu:


I tradycyjnie detale:





A że kolory pasują to zgłaszam się też do art-piaskownicy do Kolorowego Wyzwania Maryszy.




Pozdrawiam jesiennie znad szydełka!
M

czwartek, 17 października 2013

Kołnierze.

Chybcikiem publikuję zaległe kołnierze, jeszcze trochę ciepełka jest, więc nie będą tak zupełnie przeterminowane. Szyjogrzeje uszyłam oczywiście już wraz z nastaniem pierwszych dni jesieni, idealne na tamte (niestety chyba można rzec już w czasie przeszłym) warunki atmosferyczne - rano do przedszkola na bluzę szyjogrzej i można było ruszać.

Wersja Antoniego:
Bawełna w "miasto" plus resztki polarka z uszytych maskotek: Miał i Wilka. Zapinany z boku na rzep, z rozcięciem, by  lepiej u góry do szyjki przylegał.








I wersja Basi (klientka nie współpracowała w czasie sesji, więc musi wystarczyć wersja zdjęcia wystawowa):



Wykonanie to samo, dodałam tylko wyszydełkowaną kokardkę do zapięcia.

Antoś zachwycony, Basia z dystansem :) (jak zwykle)...

Jesienne uściski,
M.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...