poniedziałek, 23 grudnia 2013

środa, 27 listopada 2013

Sowia torebka.

   Zaistniała potrzeba, by mimo wszystko uszyć coś. Coś co uszyję szybko, coś co się przyda i coś, co jednak będzie szyte dla przyjemności a nie z musu. Potrzeba zaistniała, bo za szybko wszystko dookoła, a ja chciałam zwolnić, by zrobić coś co lubię. Jednak chwil wolnych niewiele (właściwie jedna) - to coś prostego zatem. Padło na torebkę na ubranka na zmianę do żłobka Basi. 


Prosto, w jeden wieczór, przydatna aczkolwiek niekoniecznie potrzebna, wszak do tej pory ubranka wisiały w reklamówce i poza moim okiem niespecjalnie kogoś to drażniło... Sówki nie wyhaftowałam, a namalowałam mazakiem do tkanin, obramowanie zrobiłam z lamówki.


Wymiary to ok 45 na 25 cm. A uszka są ze skórzanego paska z "Biedronki" (najbardziej kosztowny element - 6,99 zł ;) ).

O! Fajnie było coś uszyć.

Zimowo pozdrawiam!
M.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Poniedziałkowy przegląd szydełkowy (9). Komplet wyjściowy.

   Cudowny rodzinny weekend jesienny za nami, ale nie zapomniałam o przeglądzie! Rzutem na taśmę, w ostatnich minutach poniedziałku, kolejny odcinek!
Tym razem czapka i mittenki Basiowe.


Ponownie szydełkowe twory plus materiałowe ozdoby. Nie mogę przestać. Włóczka z zapasów z zeszłego roku, niestety odmetkowana :(. Jakiś dzieciowy akryl, ale milutki i niedrapiący. Szydełko nr 5. 
Wykonanie czapki JAK TU.

Sesja plenerowa zdecydowanie lepiej oddaje kolory.




 Nawet małego kwiatka znalazłyśmy ;)



Miłego tygodnia!

M.

poniedziałek, 28 października 2013

Poniedziałkowy przegląd szydełkowy (8). Papucie.

Powstały z pilnej potrzeby, na Basine stópki.  Wydziergane w wolnych chwilach, właściwie chwilkach skradanych pojedynczo z każdego dnia minionego tygodnia.


Włóczka genialna - Drops Paris miętowa bawełna, szydełko nr 5. Zużyłam 1 cały motek. Rozmiar kapciuszków: 24. Sposób wykonania kombinowany na podstawie TEGO KURSU. Kurs jest na duże papucie, odpowiednio zmniejszyłam ilość podwójnych słupków, skacząc co chwila do pokoju Basi, by dokonać pomiaru na modelu żywym, smacznie śpiącym.



Motyw koci ponownie, upodobania właścicielki stópek już odzianych, nadal te same :).



Dla ozdoby bawełniana lamówka, która dodatkowo spełnia funkcję stabilizującą kapeć na nodze, by nie zsuwał się i nie spadał podczas szaleństw wszelakich.

Miękkie i ciepłe.
Mam zamówienia na następne od pozostałych domowników, bo zazdroszczą :).

Uściski,
M.

poniedziałek, 21 października 2013

Poniedziałkowy przegląd szydełkowy (7). Etui.

   Jesienio-zima przed nami -  szydełkowanie nabrało tempa. Mój nieregularnik pt. "Przegląd szydełkowy" został oficjalnie reaktywowany :). W dzisiejszym wydaniu: etui na szydełka. Powstało w ramach przerwy, którą musiałam zrobić sobie w dzierganiu tych kwadratów na kocyk, bo ileż można to samo supłać ?!! (na razie mam 1/3, ale się nie poddaję ;)  ).

Bardzo mi się ostatnio spodobało łączenie szydełkowej dzianiny z materiałami. Robione półsłupkami etui podszyłam podszewką w kwiatki i dodałam hafcik.



Motyw haftu zgapiony tu:


I tradycyjnie detale:





A że kolory pasują to zgłaszam się też do art-piaskownicy do Kolorowego Wyzwania Maryszy.




Pozdrawiam jesiennie znad szydełka!
M

czwartek, 17 października 2013

Kołnierze.

Chybcikiem publikuję zaległe kołnierze, jeszcze trochę ciepełka jest, więc nie będą tak zupełnie przeterminowane. Szyjogrzeje uszyłam oczywiście już wraz z nastaniem pierwszych dni jesieni, idealne na tamte (niestety chyba można rzec już w czasie przeszłym) warunki atmosferyczne - rano do przedszkola na bluzę szyjogrzej i można było ruszać.

Wersja Antoniego:
Bawełna w "miasto" plus resztki polarka z uszytych maskotek: Miał i Wilka. Zapinany z boku na rzep, z rozcięciem, by  lepiej u góry do szyjki przylegał.








I wersja Basi (klientka nie współpracowała w czasie sesji, więc musi wystarczyć wersja zdjęcia wystawowa):



Wykonanie to samo, dodałam tylko wyszydełkowaną kokardkę do zapięcia.

Antoś zachwycony, Basia z dystansem :) (jak zwykle)...

Jesienne uściski,
M.




poniedziałek, 30 września 2013

Kocica Antonina.

Przedstawiam Kocicę Antoninę, powszechnie zwaną w naszym domu "Miał".



Kocicę uszyłam na wyzwanie do Art Piaskownicy - Rękoczyny Sagitty. Właściwie to uszyłam na to wyzwanie Wilka Antoniego (dzielnie przez wiele wieczorów modelując, doszywając, wypychając i przyszywając), ale jest tak wielki, że nie da się ładnie w domu sfotografować, a Antoś pokonany przez jesienne bakcyle do wyjścia się nie nadawał. Także na Wilka jeszcze czas przyjdzie.
 Kocicę poczynilam w jeden wieczór uświadamiając sobie, że przecież mam dwójkę dzieci i jak to się moja Barbara wścieknie (i słusznie) jak Antoś dostanie wilka , a ona nic. A jak to zwykle bywa w takich sytuacjach - Kocica niedopracowana, nie taka jak chciałam, zupełnie nie wedle zamierzeń - a stała się ukochaną towarzyszką Basiuni (śpi z Miał, na nocniczek z Miał, do jedzenia tylko z Miał, pierwsze słowa po przebudzeniu to już nie "Mama" tylko "Miał" !).


Najważniejszą cechą Kocicy i zapewne przyczyną sukcesu jest jej milusińskość w dotyku, czego na zdjęciach raczej nie widać. Uszyłam ją z kocyka z mikrofibry, który jest nieziemsko mięciutki. Wypchana jest wkładem poduszkowym z ikei, tak na luźno, by mogła być poduszką.  Uszka i ogonek ozdobione bawełną, a twarz na szybko wyszyta białą włóczką . Wąsy muszę jeszcze poprawić, bo ciągle Barbara je wyciąga :).


A tu dla oszacowania wielkości Kocicy obrazek przyjaciółek przy śniadaniu :). Basia 98 cm ;). 

Miłego tygodnia!
M.

p.s. zbliża się kolejny KCW ! Poczytać można TU.





poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Torbiszcze - czyli patchworkowy konkurs Lucznika.

Odgrażałam się, że do patchworku długo nie siądę, odgrażałam ... i dzielnie się w swym postanowieniu trzymałam, ale nadszedł konkurs Łucznika i czas było znów się zmierzyć z tą techniką. Pomna poprzednich męczarni, a bogatsza w doświadczenia tym razem wzięłam się za mniejsza formę. Uszyłam torbę, a raczej torbiszcze na zabawki do pokoju dzieci.


Torbiszcze uszyte jest ze lnu, który kocham w wyglądzie i dotyku, a który nienawidzę w szyciu! Szczególnie do patchworku nie był to szczęśliwy wybór, rozłazi się to to, siejpie, pod każdym przesunięciem tak ciutkę rozciąga i już minimetry się nie zgadzają i szew się ze szwem nie schodzi...wrr!


Torbiszcze jest w kształcie walca, w środku usztywnione nazwijmy to "sztywnikiem", bo nie wiem co to jest. Pani ze sklepu z tkaninami mi poleciła, stało w dziale z flizelinami, taka tkanino-siatka, świetnie się sprawdza: lekka, trzyma formę, po odkształceniu wraca na swoje miejsce - mam nadzieję, że po praniu będzie tak nadal.
A co do szycia, wybrałam "patchwork asymetryczny" (powiedzmy, że wybór był dokonany ze względów zamysłu artystycznego, a nie brakiem zdolności ku symetrii patchworkowej ;) ).  Torba ma wysokość szerokości papieru do pieczenia z Tesco. Podzieliłam kawałek papieru wzdłuż na "fale", pamiętając by na brzegach szerokość fal była taka sama, żeby się przy zszyciu na szwie spotkały. Pocięłam, dodałam po 1 cm na zapasy, znów wycięłam - wykrój na falowane torbiszcze gotowy :).


Dla ozdoby dodałam hafcik z dziewuszką, może trochę za duży mi wyszedł, przycinałam i przycinałam i już bardziej się nie dało. W środku torby już len w wersji klasycznej, przepikowany ze "sztywnikiem", który jest oddzielnie wszyty w ścianki, oddzielnie w denko.

Tak w całości:

W aranżacji udział wzięli: lala DorotkaAntosiowe literkiłóżeczko Koko i jeden z angry ptaków:).

A główną bohaterkę zdjęcia zgłosiłam do konkursu Łucznika.



Ściskam! M.

p.s. dziś mój pierwszy dzień urlopu :). Jest 8.40 a moje dzieci jeszcze śpią! Nie mogę w to uwierzyć :).


wtorek, 23 lipca 2013

Kid's Clothes Week. Dzień 7. Piżamka.

Fantastyczny tydzień za mną. Cóż za mobilizacja. Wreszcie się naszyłam! Na koniec KCW dokończyłam pizamkowe spodenki dla Basi z "dwu-paku", który skroiłam w poprzednim KCW a uszyć nie zdążyłam.
Krój prosty jak drut, z Burdy dla dzieci 1/2011 nr 613, dodałam gumeczki na dole, bo tak jest bardziej dziewczęco.



Czerwień cudna, żywa, w białe kropeczki.


Basia zadowolona, wyczyn to niewielki, ostatnio wszelkie falbanki są na topie ;).

I podsumowując KCW summer 2013:


Najbardziej zadowolona jestem ze spodni Antkowych :). 
A Wam który projekt najbardziej przypadł do gustu?

M.

niedziela, 21 lipca 2013

Kid's Clothes Week. Dzień 4 i 6. Spodnie dla A.

4 i 6 bo 5 dnia nic nie szyłam z przyczyn różnych. To już prawie koniec KCW, mam nadzieję, że jeszcze dziś jedną rzecz uszyję. 
A teraz dla Antosia -  spodnie z mięciutkiego sztruksu. Wykrój z Burdy dla dzieci 1/2012, model 622, dodałam łatki i zapomniałam o kieszonkach z tyłu.
Sesja fotograficzna  z czterolatkiem była jeszcze trudniejsza niż z dwulatką :) - posunęłam się nawet do przekupstwa, nie za wiele z tego wyszło.
Spodnie szyte w ramach KCW - zajrzyjcie koniecznie.


spodnie - uszyłam ja
aranżacja przestrzeni i pozowanie - Antoni











Słoneczne uściski!
M.

środa, 17 lipca 2013

Kid's clothes week - dzień 2 i 3. Sukienka z bandany.

KCW trwa. Ja jak na razie ruszyłam z impetem i realizuję plany ;). Sukienka z bandany łazi za mną już od roku. To był ostatni moment by ją uszyć, za rok Basia byłaby już za duża - mogłaby mieć co najwyżej bluzeczkę.


2 x bandanka z allegro za 2,99 - kolorów tysiące do wyboru. Sukienka jest bardzo cieniutka, na upały zdecydowanie - stąd sesja zdjęciowa domowa.


Wzór dopasowałam symetrycznie, tylko tak jakoś na zdjęciu boki nierówno wyszły. 


Kołnierzyk - kombinacja alpejska - z dwóch warstw byłby za gruby do tak cienkiej sukienki, ostatecznie wycięłam go z bawełny, od spodu podprasowałam czarną flizeliną i obrębiłam zygzagiem na czarno. Przeszycie różowe odwraca uwagę od zygzaga, choć żle nie wygląda.



 Sesja zdjęciowa z dwulatką... uczy cierpliwości ;).






I tak powstała kolejna sukienka dla Basi :), setna chyba :), niekoniecznie potrzebna, ale urocza. Czas na spodnie dla Antosia - te to są zdecydowanie potrzebne.

Miłego szycia!
M.


wtorek, 16 lipca 2013

Kid's Clothes Week - dzień 1. Coś dla Damy.

Zaczęło się, zaczęło, więc pełna planów niemożliwych do zrealizowania zasiadłam do maszyny :). Wreszcie!
O akcji KCW można poczytać tutaj. Mamy (może i tatowie?) z różnych krajów w ten tydzień 15-21.07. szyją dla swoich dzieci proste rzeczy, takie co to ich szycie nie więcej niż godzinkę dziennie zajmie. Razem jest faniej, a i mobilizacja większa. Jest możliwość zalogowania się na stronę i podsyłania linków do swoich prac dla szerokiej międzynarodowej publiki ;), jak kto chce, ja na razie spasowałam.

Pierwszy uszytek dla Basiuni. Panna zaczęła mi torebki podbierać! Należała się jej osobista.









Na razie się z nią nie rozstaje, na spacer, po domu, do łóżeczka... wszędzie przecież trzeba zabrać ze sobą jakieś drobiazgi.







Ot Dama.



Hmm... co by tu teraz, czy spodenki czy sukienka? 
Do jutra lub pojutrza! 
Miłego szycia!
M.

sobota, 29 czerwca 2013

Bloglovin

Wszyscy wiedza co się kroi :)... Zapraszam do śledzenia mojego bloga na bloglovin, bo podobno od lipca ma już nie być google-obserwatorów.
TRZEBA KLIKNAC GADŻET BLOGLOVIN NA PASKU BOCZNYM ->






Dajcie proszę znać czy ten link działa poprawnie, zalogowałam się do bloglovin dzisiaj i dopiero się rozeznaję. 

Ściskam! M.

EDIT: POPRAWIŁAM LINK, ZOBACZCIE TERAZ, POWINNO DZIAŁAĆ, DAJCIE ZNAĆ.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...