poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Poniedziałkowy przegląd szydełkowy (3). RASZ.

Ha! Nowy tydzień czas zacząć!  Wieści z frontu szydełkowego:

1. Dziś ostatni dzień RASZ-u - czyli blogowej akcji Truskaveczki  - kto chciał, to zrobił według tego samego wzoru poduszkę na szydełku - ja chciałam i zrobiłam...

Dla małej dziewczynki i dla jej "córuni" ...




... pościel do wózeczka lub łóżeczka.




Z braku łóżeczka dla lalki (tak Basia ma już prawie rok, a ja właśnie zauważyłam, że nie ma ani lalki, ani łóżeczka dla niej! Wstyd i ujma! - nadrobię w najbliższym czasie) za łóżeczko posłużył koszyk.

 Włóczka i tył podusi bawełniane. Wymiary poduszki 20x20cm, a kołderki 40x32 cm.

Tu detale:



A tu cały komplet:



 Niezapominajki widoczne na kołderce robi się bardzo miło i szybko. Tu wzorek nieporadnie narysowałam:


To wielkie 0 koło 1 to oczywiście też oczko łańcuszka.


2. Zestaw wiosenny - realizacja 90% - już mi tylko zdjęcia zostało obrobić.
3. Kocyk Basiowy - jestem w połowie.

Udanej majówki!
M.

p.s. Witam nowych obserwatorów, bardzo dziękuję wszystkim za miłe komentarze!




czwartek, 26 kwietnia 2012

JAŚ.

Trzyletni Jaś uwielbia dinozaury!



Z pewnością by Wam wyjaśnił, który to diplodok ... który to triceratops...



... i ile każdy z nich ma mózgów ;).
M.


poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Poniedziałkowy przegląd szydełkowy (2). Podkładki.

Dawno mnie tu nie było! Dwa dni temu wróciliśmy z Baku i nadal się przestawiamy na nasz czas (my tzn, ja i M, bo dzieciaki o dziwo od razu od następnego dnia funkcjonują w naszych godzinach) my zaś o 5.00 rano wyspani jak skowronki, a wieczorem ledwo ciepli. Było pięknie! Zupełnie inaczej niż w naszych wyobrażeniach. Jak obrobię zdjęcia, to z pewnością jakieś wspominkowe migawki wstawię. A na razie proza życia - czyli POTWORNA góra prania! Pralka i suszarka chodzą non stop.
Ale ja tu nie o tym. W drugim przeglądzie szydełkowym się spowiadam z postępów nad projektami szydełkowymi właśnie. 
1. I oto zapowiadane: podkładki pod kubki - prezent dla naszych gospodarzy w Azerbejdżanie. Nie wiem dlaczego ubzdurało mi się, że mają kuchnię w kolorze białym, wybrałam więc kolory zimnego różu i szarości. No nie mają białej kuchni, ale może kiedyś będą mieli ;), do obecnej podkładki też pasują, choć nie aż tak.



Teraz jak już trochę poczytałam literatury fachowej, to wiem, że motywy szydełkowe się prasuje, żeby nadać im kształt. Niby proste, a nie wpadłam na to! Dlatego na zdjęciach podkładki są trochę "naturel", prosto spod szydła :) -  następnym razem się poprawię.  Szydełkowanie od niedawna jest moją pasją, więc - jako początkująca - pewnie nie raz jeszcze takie "fapa"  popełnię. Zaawansowane dziergaczki proszę o uśmiech z pobłażliwością, a te początkujące mam nadzieję, że  się ucieszą z kolejnej nowej wskazówki.

Wzór na motyw z kwiatkiem poniżej (szukałam motywu do kocyka Basiowego, który miał być w kwiatki generalnie) . 


 A dalej wszelkie wariacje z zastosowaniem dwóch kolorów (ja nie robiłam pikotek, tylko obleciałam całość łańcuszkiem).


I jako prezent:




2. Zestaw wiosenny i poduszkowy RASZ (o których pisałam w poprzednim przeglądzie ) - bez zmian, robota niestety stoi, ale za poduszkę to muszę się już brać, bo termin końca akcji  wymyślonej przez Truskaveczkę to 30 kwietnia!


3. I ostatni projekt, a właście obecnie najważniejszy to kocyk Basiowy. Włóczki już dotarły, kolory są takie ... mniam. Niestety (albo stety) w związku z ograniczonym budżetem spowodowanym urlopem wychowawczym, chcąc obniżyć koszty, zamówiłam włóczki akrylowe zamiast bawełnianych. Kolory i owszem piękne, takie o jakich marzyłam, ale ... i tu kolejna nauka - takie wzory kwadratów kwiatkowych o jakich marzyłam zdecydowanie lepiej wychodzą przy użyciu włóczek bawełnianych ! lub innych "bezmeszkowych". Motyw poprzednio przeze mnie wybrany wyglądał w tej włóczce okropnie! - rozmyty i sflaczały (włóczka jest cieniutka, wszak kupiona z zamiarem zrobienia kocyka letniego). Nastąpiła więc diametralna zmiana planów, znalazłam cudny wzór idealny do takiej włóczki ! kocyk się robi... ale o tym w kolejnych poniedziałkowych doniesieniach ...





 p.s. żeby nie było, z kwiatkowego, bawełnianego kocyka nie zrezygnowałam, projekt czeka na bogatsze czasy!
M.

piątek, 13 kwietnia 2012

Głosowanie.

Dzisiejszy post ma się pojawić automatycznie - (mam nadzieję, że się pojawi, bo po raz pierwszy będę tak ustawiać w bloggerze). My właśnie powinniśmy całą czwórką wypoczywać na wakacjach w Baku, o czym z pewnością jakieś zapiski się tu znajdą. A dziś przypominam nieśmiało, że rozpoczyna się głosowanie  w konkursie tutoriali prowadzonym przez CraftLadies, w którym bierze udział przygotowany przeze mnie TEN TUTORIAL. Jeśli się Wam spodobał to zagłosujcie NA TEJ STRONIE.


Zostałam też zaproszona przez Elę z czary-mary z materiału do wielkanocnej zabawy - podaj przepis na potrawę, bez której nie wyobrażasz sobie stołu wielkanocnego, trochę się zorientowałam za późno - ale  co tam, nigdy nie jest za późno, by całemu światu obwieścić, że nie ma prawdziwej Wielkanocy bez pysznego sernika mojej mamy! Przepisu niestety jeszcze nie znam, ale nadrobię to w przyszłym roku!
M.

środa, 4 kwietnia 2012

Koszyk wielkanocny i chuliganka.

Cały Boży rok (a nawet chyba dwa) nasz koszyk wielkanocny, zakupiony w Tesco, walał się po domu i miejsca nie mogąc sobie znaleźć strasznie mnie drażnił. Koszyk kupiony na szybko, jak mały Antek zachorował i się okazało, że tym razem na Święta do dziadków nie jedziemy, a przecież święconkę mieć trza! Rzeczony koszyk obrzydliwy, do niczego nie pasował, no ale jak... przecież WIELKANOCNEGO koszyka się nie wyrzuca. Jakiś czas stał w łazience...,  długo bawił w pokoju u dzieci jako nosidło do klocków ... i tak z kąta w kąt go przekładałam złorzecząc, że mi ciągle w oko włazi. Wczoraj chciałam go jakoś ztuningować, bo to święta tuż, tuż (a że jakoś nie mogę w tym roku się w klimat wczuć, to tak późno się za to zabrałam), i ... nie ma nigdzie dziada! Wsiąkł! Zemsta?  Po długich poszukiwaniach się poddałam i postanowiłam jakiś koszyk zdziałać, bo drugiego w Tesco nie kupię! O nie!






Koszyk prezentuje się tak oto. Wiem, że obecnie pastele są w modzie, ale robiłam go z tego co miałam w domu, więc jest taki mniej trendy ;). Baza, że się tak wyrażę , to ucięte pudełko po Baśkowym mleku. Najbardziej dumna jestem z plecionej w warkocz rączki (oczywiście z pomysłu, bo wykonanie to banał) - jak na coś z niczego to ładnie mi wyszła (widzę, że mam dziś dzień skromności ;) ). Oklejony jest brystolem, uciętym w taki jajkowo-skorupkowy zygzag, na to taśma w kropki i włala - jest.


A tu w trakcie "spajania" - jedynym klejem jaki znalazłam w tym domu był klej do kafelków co to 24 h schnie (kleje do papieru pewnie są w koszyku z Tesco :) ) więc musiałam odpowiednią konstrukcję stworzyć - i taka aranżacja też mi się spodobała. Antek nie przyjął niestety tej awangardowej wersji koszyka i musiałam ją rozmontować.
A tu nasze jaja:



Inspiracja TUTAJ.

Wesołych Świąt Kochani!
M.

p.s. i o chuligance:
Ojciec i dwójka dzieci bawią się (od 10 min !) w niewyszukaną zabawę pt."stary niedźwiedź mocno śpi". (tata najbardziej lubi moment, kiedy jest niedźwiedziem i śpi).
A: A telaz bawimy się w chuligankę dobla? Basia będzie chuliganką!
B: ????
Ja (zgłębiając pomysł): A kto to jest chuliganka?
A: To taki ludź co klęka i cese sobie warkoczki! ... (zaczyna chodzić wkoło Basi i śpiewać) Chuli, uli ganko, klęknij na kolanko ...

p.s.2. Antek - lat 3,5, Basia - 10 miesięcy, tata - ponad 30.

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Poniedziałkowy przegląd szydełkowy.

Z cyklu com szydełkiem zdziałała ... Trochę poopowiadam, bo pokazać nie za bardzo jest co z wiadomych względów (aparat w naprawie). Ostatnio opanowuję kilka projektów szydełkowych, a tu takowe resume zamieszczę, żeby wszystko uporządkować :) - bo ja taka porządnicka niby jestem.

1. Podkładki pod kubki - poczyniłam już dawno, nawet obfotografowane są, ale to na prezent więc pokażę jak obdaruję. Póki co nie ma co gadać. Realizacja  - 99% (pozostało tylko opublikować :) )


2. Szukając motywu do nowego kocyka Basiowego poczyniłam wazonik i podkładkę - wiosenne klimaty - nie mam jeszcze zdjęć, więc tu też chwilowo bez progresu. Realizacja - 70 %.


3. RASZ - nowa szydełkowa akcja blogowa TRUSKAVECZKI - robimy razem poduszki z tego samego motywu kwiatowego - jest on jednym z kandydatów do wspomnianego wyżej i niżej kocyka, więc z chęcią się przyłączyłam, by go wypróbować. Akcja trwa do 30 kwietnia. Realizacja ok 40% - trwają prace koncepcyjne ;) - planowanie ułożenia motywów - dokumentację pracy głównej projektantki przeprowadzono aparatem w telefonie komórkowym:




4. Kocyk - narzutka na łóżeczko Basi - realizacja - 10%. Włóczki wybrane, zamówione, czekam na przesyłkę. Zastanawiam się nad wyborem motywu, właściwie to albo ten RASZ-owy, albo ten:





Ech ... piękny jest .



Witam wszystkich nowych Obserwatorów! Cieszę się, że tu zaglądacie, daje mi to wiele radości i motywuje do roboty :). To dziergam, żeby Wam tu coś wreszcie pokazać :).
M.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...