poniedziałek, 17 grudnia 2012

Projekt 12/12: październik - pled, kołderka.

Ja myślałam, że jestem osoba cierpliwa, ja myślałam, że długie dystanse to coś co lubię - uparcie i do celu... Się pomyliłam :). Wielki szacun dla Was szyjących patchworki! OMG jak ja się umordowałam. Oto wymęczony i wreszcie ukończony mój pierwszy i zapewne ostatni (albo przynajmniej dłuuugo jedyny) patchwork:


Jak widać, na pierwszy raz nie wybrałam zbyt skomplikowanego wzoru ;), nie zaszalałam też zbytnio z kolorystyką, choć wierzcie mi - chciałam!. Tu moje pierwsze "ale" do techniki patchworkowej - w życiu nie umiem przewidzieć, jak to się będzie komponowało, zanim nie wytnę tych elementów i nie ułożę sobie całości - i tu jak to tak?! ciachnąć?!... ręce mi drżały - pociąć materiał na małe kawałki, z których potem nic innego już nie da rady uszyć, a jak nie będzie mi to pasowało???

 Druga rzecz to cięcie - oj trzeba być dokładnym,  trzeba - każdą różnicę w mm widać potem na stykach elementów... to akurat jeszcze mnie tak nie przerażało - mój wygrany zastaw ze Strimy był niezastąpiony, (ale kroiłam tylko prostokąty, a widzę, że dziewczyny takie cuda wykrawają, i wszystko równiutko! - z podziwu wyjść nie mogę).



No i na koniec pikowanie... niekończąca się opowieść ... - ale to już kwestia odpowiedniego sprzętu, ja mam po prostu za małą maszynę do szycia kołder. 
Mój kołderko - pled jest narzutką na łóżko dziecięce - ma wymiary 165/80 cm, w środku ma podwójną warstwę takiego czegoś do kołderek - watolina? ocieplina? -jest leciutkie i pulchniutkie. Z góry wzór w szachownicę, materiały bawełna + len na ramkę, z dołu bawełniane zielono-białe paseczki; pikowałam po szwach.

Look na detale:




Rózi jak widać się podoba. Mi jak ochłonę po tej walce, może też przypadnie do gustu, szczególnie, że uwielbiam ten materiał z wzorem w balony.


Kołderka to ostatnie w tym roku spełnione zadanie w Projekcie 12/12. To była świetna zabawa.

Miłego otulonego dnia!
Magdalena


11 komentarzy:

  1. Madziu - czapki z głów!

    Bardzo mi się podoba! Śliczna, stara na robota i świetny dobór materiałów, kolorów!
    Lubię stonowane, przemyślane kompozycje - te tętniące kolorami, pstrokate nie zawsze ujmują mnie za serce.

    Twój jest piękny, więc mimo wszystko czekam na kolejne poczynania w temacie patchworkowym :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne materiały wybrałaś i naprawdę kołderka nie wygląda na wymęczoną, tylko wręcz przeciwnie! Całość prezentuje się imponująco! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. tkanina cudowna, znaczy wszsytkie których uzyłaś, a kocyk, pledzik no śliczny. No i to prawda trochę roboty z takim czymś jest...ale efekt jest wart pracy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się bardzo podoba :) Wyszło Ci bardzo równiutko i kolory też są super :)
    W sam raz na cieplejszą porę bo nie jest za gruba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie Ci wyszła ta kołderka, przepięknie, bardzo mi się podoba, gratuluję zdolności, pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. cudownie wyszła ta kołderka! ja po ostatnim przepikowaniu narzutki we wzorki o rozmiarze 140cm x 240cm (http://marysza.blogspot.com/2012/07/little-leaves-quilt.html) powiedzialam sobie ze juz nie wezme sie nigdy za taki patchwork :P ale widac jak piaskownica inspiruje, bo moj pledzik tez byl na piaskownicowe wyzwanie :D
    bardzo podobaja mi sie kolorki ktore uzylas, wydaje sie taki swierzy i wiosenny! idealny zeby zapomniec o tym co za oknie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. wow śliczny :) bardzo ładnie połączyłaś materiały ;>

    no patchwork nie jest prosty... ale jak się patrzy na niego i myśli sie -mój ci on!! :) mmmm cudowne uczucie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tez jestem cierpliwa, ale jak przeczytałam co napisałaś to chyba ja napewno długo się za takie coś nie zabiorę. A chciałam w przyszłości :)
    Wyszło ślicznie jak na pierwszy raz.

    OdpowiedzUsuń
  9. Patchwork może nie jest łatwy ale daje ogromną satysfakcję. Wycinasz elementy, składasz je w jakiś wzór i wychodzi z tego coś cudownego :). Ja uwielbiam szyć kapy dla dzieci, raz porwałam się na uszycie kapy 200x200 cm... i zdecydowanie mówię "nigdy więcej!" :).
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kołderka super, podziwiam za cierpliwość do szycia, której mi poprostu brakuje - pewnie umiejętności tez trochę. Bardzo ciekawy blog prowadzisz , bardzo mi się podoba.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...