niedziela, 11 listopada 2012

Cudowna rzecz.

    Bardzo lubię rzeczy z duszą, małe cudeńka z jakąś historią - a jeśli są to jeszcze rzeczy praktyczne, to już jestem przeszczęśliwa :). Takim moim skarbem jest  cudowny notes od Maryszy. Towarzyszy mi każdego dnia, sięgam po niego rano, sprawdzając o czym mam nie zapomnieć, zaglądam w wolnej chwili w pracy by zapisać co mam kupić w drodze powrotnej, leży  w wózku gdy latam po Tesco w poszukiwaniu rzeczy z listy w nim zapisanych, wieczorem siadam zapisać coś na następny dzień, potem sprawdzam w części "robótkowej" zeszytu, jaką włóczką robiłam czapkę angry birds, a w dziale "Antek " - zapisuję kolejną złotą myśl mojego syna z tego dnia, żeby mi nie umknęła. Ja właściwie ciągle coś zapisuję...
Miałam Wam to cudo obfotografować nowe i nieużywane, ale nie wyszło (pewnie dlatego, że sobie tego nie zapisałam ;) )- ale taki właśnie już używany ma też wiele w sobie uroku, a nawet więcej niż nówka ;).


Notes Maryszy mam dzięki wymiance, za każdym razem, gdy sobie coś w nim zapisuję, pamiętam ciepłe lato, gdy szyłam na wymiankę organizer na kable i za każdym razem pękam z dumy, że ten właśnie jedyny notes szyty był z myślą o mnie :). To jest właśnie magia hand made - owych podarunków!


Po prostu go uwielbiam :).





Ściskam jesiennie,
M.

8 komentarzy:

  1. Ależ grubaśny :)
    Ja uwielbiam wszelkiego rodzaju notesy, ale... jakoś nie mam nawyku używania ich, jak jest nowy to coś tam zapiszę, a potem całkowicie zapominam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny i chyba szybko się nie skończy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. OO gruby, widać że się sprawdził! ;) Właśnie magia wymiany takiej jest cudowna..

    OdpowiedzUsuń
  4. OOoo ale ładne fotki :D ciesze sie ze uzywasz codziennie! nawet nie wiesz jakie to mile widziec jak komus moje notesy sie przydaja!!
    ale musze rpzyznac ze zakladki maja jedna wade - te wystajace elementy sie wyginaja, co prawda jeszcze mi sie nigdy nie rozerwaly, ale takie powiginane tez nie powinny byc... hhmmm chyba ze podciagnac to pod urok uzywanych rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak uważam :). Ja nawet w zwykłych notesach zawsze mam szpargały służące za zakładki "działowe" :), i jak tak wystają po kilka i jeszcze zagiętych to właśnie ma urok żyjącego notesu :).

      Usuń
  5. takie podarki to wyśmienite rarytasy dla zapracowanych osóbek

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...