piątek, 4 maja 2012

Małe coś, a cieszy. Pokrowiec na iPad.

Nie powiem, żebym się specjalnie wysiliła przy tym zadaniu. Uszyłam, bo to potrzebna rzecz jest - pokrowiec na iPad -  szczególnie w podróży się sprawdza. A że uszyłam, to się chwalę. Ot.





Bawełna w paski czekała na swoje wcielenie chyba z rok, bardzo mi się podobała, a nie wiedziałam co z niej uszyć, i tu wpasowała się idealnie. Jeszcze mi trochę zostało, hmm...



Wewnątrz jest watolina czy ocieplina, nie wiem czym to się różni (???), grubość ok. 1 cm - chroni iPad przed urazami podczas transportu. Dodać zapięcie na guzik (a raczej guzisko) i gotowe.

Już w poniedziałek pokrowiec zostanie znowu zapakowany. Jedziemy w góry! Oby pogoda jednak się tak bardzo nie załamywała...oby!

Pędzę do maszyny, bo chciałabym jeszcze przed wyjazdem skończyć kwietniowy Projekt 12/12...  to chyba marzenie ściętej głowy... ale może.

M.





5 komentarzy:

  1. Toż ten ochraniacz na iPada to prawie torebka;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny !! Miłego wypoczynku :))

    OdpowiedzUsuń
  3. TAki pokorwiec bardzo by mi się przydał, czuję się zainspirowana!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny! Przecudny! :D

    Właśnie nadrabiam zaległości na Twoim blogu. Wybacz, ale powzdycham sobie tu trochę z zachwytu :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie wygląda ten pokrowiec:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...