środa, 4 kwietnia 2012

Koszyk wielkanocny i chuliganka.

Cały Boży rok (a nawet chyba dwa) nasz koszyk wielkanocny, zakupiony w Tesco, walał się po domu i miejsca nie mogąc sobie znaleźć strasznie mnie drażnił. Koszyk kupiony na szybko, jak mały Antek zachorował i się okazało, że tym razem na Święta do dziadków nie jedziemy, a przecież święconkę mieć trza! Rzeczony koszyk obrzydliwy, do niczego nie pasował, no ale jak... przecież WIELKANOCNEGO koszyka się nie wyrzuca. Jakiś czas stał w łazience...,  długo bawił w pokoju u dzieci jako nosidło do klocków ... i tak z kąta w kąt go przekładałam złorzecząc, że mi ciągle w oko włazi. Wczoraj chciałam go jakoś ztuningować, bo to święta tuż, tuż (a że jakoś nie mogę w tym roku się w klimat wczuć, to tak późno się za to zabrałam), i ... nie ma nigdzie dziada! Wsiąkł! Zemsta?  Po długich poszukiwaniach się poddałam i postanowiłam jakiś koszyk zdziałać, bo drugiego w Tesco nie kupię! O nie!






Koszyk prezentuje się tak oto. Wiem, że obecnie pastele są w modzie, ale robiłam go z tego co miałam w domu, więc jest taki mniej trendy ;). Baza, że się tak wyrażę , to ucięte pudełko po Baśkowym mleku. Najbardziej dumna jestem z plecionej w warkocz rączki (oczywiście z pomysłu, bo wykonanie to banał) - jak na coś z niczego to ładnie mi wyszła (widzę, że mam dziś dzień skromności ;) ). Oklejony jest brystolem, uciętym w taki jajkowo-skorupkowy zygzag, na to taśma w kropki i włala - jest.


A tu w trakcie "spajania" - jedynym klejem jaki znalazłam w tym domu był klej do kafelków co to 24 h schnie (kleje do papieru pewnie są w koszyku z Tesco :) ) więc musiałam odpowiednią konstrukcję stworzyć - i taka aranżacja też mi się spodobała. Antek nie przyjął niestety tej awangardowej wersji koszyka i musiałam ją rozmontować.
A tu nasze jaja:



Inspiracja TUTAJ.

Wesołych Świąt Kochani!
M.

p.s. i o chuligance:
Ojciec i dwójka dzieci bawią się (od 10 min !) w niewyszukaną zabawę pt."stary niedźwiedź mocno śpi". (tata najbardziej lubi moment, kiedy jest niedźwiedziem i śpi).
A: A telaz bawimy się w chuligankę dobla? Basia będzie chuliganką!
B: ????
Ja (zgłębiając pomysł): A kto to jest chuliganka?
A: To taki ludź co klęka i cese sobie warkoczki! ... (zaczyna chodzić wkoło Basi i śpiewać) Chuli, uli ganko, klęknij na kolanko ...

p.s.2. Antek - lat 3,5, Basia - 10 miesięcy, tata - ponad 30.

6 komentarzy:

  1. Koszyk jest śliczny,naprawdę bardzo mi się podoba! A chuliganka poprawiła mi bardzo dziesiejszy nastrój!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. chuliganka rządzi bez dwóch zdań. koszyczek niczego sobie grtaki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dzięki dziewczyny, chuliganka ;) właśnie idzie grzecznie spać na drzemkę :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Ha ha ,chuliganka najlepsza :)))
    koszyczek śliczny i oryginalny a jajeczka smieszne :)
    wesołych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hm, coś mi się wydaje, że tego dziada to szukałaś niczym igły w stogu siana ;) ale skoro był selected by tesco to pewnie nie ma co żałować, za to ten nowy całkiem fajny :) tylko czy on jest aby wodo-święcono-odporny?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...