środa, 9 listopada 2011

Wszystko zaczęło się od misia...

Oto miś od którego się zaczęło. Miś ala Tilda uszyty z myślą o Antosiu. Powstał z koszuli Marcina, bo mi się paski podobały :).



2 komentarze:

  1. ochhh i ach wzdycham do tildowych zabawek:)) a jak robisz te piekne opisy na zabawkach??

    OdpowiedzUsuń
  2. Też wzdycham do klimatów Tildowych ;). Uwielbiam ją. Co do metek - to zrobione są przy użyciu papieru transferowego, kupuje się go na arkusze na allegro, drukuje na drukarce i naprasowywuje jak termoaplikacje. można prać w temp do 40 stopni. Polecam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...