wtorek, 22 listopada 2011

Powstało przed wyjazdem cz.1. - mata auta

To zaczynam... Poprzedni post to taki na próbę "jak to będzie wyglądać", gdyż w blogowaniu zielona jestem. Do tej pory nie wiem jak ja to zrobiłam, że np tło posta jest kremowe, ale że mi pasuje do całej kompozycji to nie dociekam. Jak się okazało założenie bloga nie takie trudne jest, więc oto przedstawiam moje handmejdy :).
Jesteśmy tuż po powrocie ze spóźnionych wakacji, wróciliśmy z Egiptu, gdzie dogrzać trzeba było swe ciała przed nadchodzącą zimą. A że nasze, podobno piękne w tym roku lato, przegapiłam z racji narodzin Basiuni i układaniem na nowo życia o jedną istotkę większej rodziny, toteż takowy wyjazd jak najbardziej potrzebny był.
Przed wyjazdem powstało kilka rzeczy w realu i wiele pomysłów na posty w głowie, jednakże z racji przygotowań i pakowania na w/w wyjazd musiały poczekać do dziś. Oto nadrabiam: mata autka szyta dla Antusia.
Dla rzeszy moich fanów (czyt. rodzina i wierna przyjaciółka M.) nie jest to nowość, bo już sie chwaliłam, ale ponieważ uszycie tej zabawki sprawiło mi mnóstwo frajdy to od niej zaczynam.

Zainspirowana blogiem Craftoholic MoM (linka jeszcze wstawić nie umiem, ale już niedługo blog ten zajmie jedno z czołowych miejsc w moich obserwowanych blogach) uszyłam Antusiowi matę do zabawy w samolocie. Mata z racji małych rozmiarów po złożeniu (17cm x 10 cm x 4cm) mieści się w torebce i bez trudu można ją ze sobą zabrać do bezdzietnych znajomych, do restauracji na pogaduchy czy na wszelkie wycieczki. Warstwa zewnętrzna "paskowana" uszyta jest z płótna leżakowego co nadaje jej sztywności.




Oto środek:



W garażach dwa szmaciane samochodziki z guzikowymi kołami. Po bokach dwa garaże na tradycyjne resoraki.



Stacja benzynowa z myjnią.





Światła, szlaban i sklep.




Oraz wulkanizacja, która okazała się niestety pomysłem chybionym, przynajmniej jeśli chodzi o zabawę  w samolocie. Guziki (czyli opony) są przyczepiane do samochodzików na rzepy, oczywiście w czasie wymiany opon niejedna potrafi uciec i się pokulkować wprost pod siedzenie współpasażera niekoniecznie zachwyconego obecnością małej pociechy w samolocie. Nie wspominając o tym, że łatwo nie jest odnaleźć owe opony jeżeli aktualnie na rękach ma się śpiącą Basię, na stoliczkach butelki i kubeczki z piciem, a w przejściu obsługę samolotu rozwożącą kanapki :). Zatem po testach maty  "w prawdziwym życiu" stierdzam, że w następnych modelach w miejscu wulkanizacji powstanie lakiernik lub stacja kontroli pojazdów.




Antuś matą zachwycony jest, są już zatem kolejne pomysły w planach. Na czasie jest teraz oczywiście lotnisko :) i jakże by nie inaczej - straż pożarna.

Jak uszyję to pokażę.

10 komentarzy:

  1. To się nazywa talent.. a moja pieta Achillesowa..

    OdpowiedzUsuń
  2. Mata rewelacyjna! A jakie detale! Antoś musi mieć super zabawę:) Czekam na lotnisko i straż - to dopiero wyzwanie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe twoje prace , jestem pełna zachwytu :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Madziu, serce mi bije do... Ciebie - jak na to patrzę!:)) Chciałabym mieć taką mamę!
    Pozdrówki, Natka B.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie zza pleców słyszę "Mamoooooo, chcę takie mieeeeeeć!" Tak, ona ma prawie 7 lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialne! Naprawdę super pomysł!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozwaliłaś mnie tą matą! Jest rewelacyjna! Gratuluję pomysłu i talentu:) Pozdrawiam, ach!

    OdpowiedzUsuń
  8. jesteś czarodziejką! Igła i nitka są Ci posłuszne :))

    OdpowiedzUsuń
  9. O kurka! Przymierzam się do maty takiej samochodowej od stu lat, a teraz właśnie znalazłam to Twoje piękne dzieło! Fantastyczna jest!!! Ja to chciałam coś prostszego... ale może, za Twoim pozwoleniem, się zainspiruję, bo mnie już drugi samochodziarz w brzuch kopie ;) a pierwsza samochodziara mimo że dziewczynka, to motoryzację kocha ponad wszystko i najbardziej lubi samochodzikami się właśnie bawić :) Może na jej urodziny w listopadzie się wyrobię? Eeee prędzej pod choinkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rewelacja. Niesamowite pomysły na detale(myjnia mnie po prostu rozwaliła) ;) Również zastanawialam się nad zrobieniem takiej maty, ale Twoja bije wszystkie moje pomysły o głowę! Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...