poniedziałek, 28 listopada 2011

Pchli Targ vol.4. i inne cudowności

Ach co to był za dzień... :)
W sobotę wybrałyśmy się z Baśką na Pchli Targ do Fortu Sokolnickiego, czyli na kiermasz produktów hand made dla dzieci. Jak tylko tam wkroczyłam to nie mogłam oczu oderwać od tych cudownośći. Poznałyśmy mnóstwo zakręconych mam i tatusiów z dużą dawką pozytywnej energii. Najchętniej to bym tam pojechała z ciężarówką i wszystko kupiła :). No ale, że jak na razie takich możliwości nie mam, to wzięłam głęboki oddech i kupiłam o to to to:

Tkaniny oraz tasiemki ze stoiska Craftoholic Mom (której dzielnie pomagał Craftoholic Dad :) )



Tkaniny od Michaela Millera: Beep Beep i  Blossom Berries oraz An Apple a Day Blue by Hamburger Liebe, śliczne co?


A żeby szaleństwa nie było za mało pokażę co jeszcze dokupiłam w osiedlowym sklepiku z tkaninami :



Beżowy w kropeczki szczególnie mnie ujął, już mi się marzy pościel dla Basi z tego wytworzyć. Co do różowego też plany są, ale o tym cichosza ... bo to niespodziewanka.

A to całość się pięknie prezentuje:



Teraz tylko czekam na chwilę, kiedy będę mogła coś z tych cudów zrobić.

Ech...



1 komentarz:

  1. Witajcie! Przede wszystkim dziękuję Basi i jej Mamie, że odwiedziły mnie na pchlim. Jest mi bardzo miło! Ubolewam tyko, że nie dało się tam zamienić nawet słowa. Ale na pewno będą jeszcze jakieś okazje. Niecierpliwie czekam, co za cuda powstaną z tych szmatek;) Serdecznie pozdrawiam Karolina

    PS Super piszesz!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...